Wady postawy u dzieci, choć traktowane poważniej niż u dorosłych, są widziane coraz częściej jak coś naturalnego. Dla tych bardziej świadomych rodziców są one jednak ważnym sygnałem, że coś należy zrobić.

Możliwe konsekwencje wad postawy u dzieci.

U dzieci konsekwencje wady postawy w pierwszej kolejności mają charakter typowo fizyczny. Zaczynamy zauważać asymetrię barków i bioder, a następnie tułowia. Bardziej wnikliwi mogą zauważyć pozorne skrócenie kończyny, koślawienie stóp i kolan, płaskostopie, czy też zmiany w sylwetce.

To oczywiście dopiero początek. Z czasem pojawiają się problemy zdrowotne narządów wewnętrznych i ogólne osłabienie. Spowodowany skoliozą zmiana kształtu klatki piersiowej może mieć wpływ na oddychanie, to z kolei powoduje mniejsze dotlenienie organizmu – w tym mózgu – a to pociąga za sobą szereg stopniwych zmian związanych z koncentracją, samopoczuciem oraz uczenim się.

Często bagatelizuje się tego typu problemy mówiąc, „że to normalne”, „wiele dzieci to ma” i moje ulubione „wyrośnie z tego”.

Co robić, gdy dziecko ma wady postawy?

Na początku warto potwierdzić swoje spostrzeżenia z zaufanym specjalistą. Wybierając takiego warto posłużyć się rekomendacjami i praktycznym doświadczeniem specjalisty w zakresie pracy z układem ruchu.

Warto też szukać różnych opinii i prosić o proste i logiczne wyjaśnienia przyczyn występowania wady postawy. Nie należy dać się zarzucać nazwami różnych schorzeń, zespołów chorobowych, bądź technik, które dany specjalista zna – ważna jest ich skuteczność i świadome, dobrane do indywidualnych potrzeb klienta,  stosowanie w praktyce.

Czy można coś zrobić samodzielnie?

Oczywiście, że można! Ruch i aktywność fizyczna są zawsze wskazane. Najlepiej jak są to naturalne formy ruchu (szczególnie u młodszych dzieci). Warto zadbać przy tym o dobre odżywianie.

Zwrócił bym jeszcze uwagę na podejście do dzialania. Im będzie ono swobodniejsze i traktowane, jako coś normalnego, tym lepsze będą efekty. Chodzi mi tutaj o to, żeby dla dzicka ćwiczenia były zabawą! Narzucanie ćwiczeń dziecku i męczenie go aktywnością czy dietą, której nie lubi, spowoduje duży stres, który utrudnia każdy proces leczniczy i powrót organizmu do homeostazy. Dlatego właśnie proponuję traktować całe to „wyzwanie” jak nową przygodę, która może urozmaicić codzienną rutynę.

Co polecam w przypadku wad postawy?

Ja osobiście zaczynam od ogólnego sprawdzenia całego układu ruch. Jeżeli jest potrzeba dokonuję korekcji ustawienia – przede wszystkim miednicy i bioder – bardzo precyzyjną i skuteczną japońską metodą YuMeiHo®. Następnie pokazuję kilka ćwiczeń i proponuję większą aktywność. Ze starszymi dziećmi często rozmawiam też o sposobie odzywiania.