Pozytywne myślenie

Pozytywne myślenie to widzenie możliwości. To oczywiście bardzo dobry sposób na kreowania wymarzonej rzeczywistości, aczkolwiek do przetrwania w niej potrzebujemy negatywnego myślenia.
Zanim rozwinę ten temat trochę teorii na temat tego, o czym myślimy, jak nie wiemy że myślimy.

1000 pomysłów na minutę

Zakładam, że w Twojej głowie powstaje codziennie około 50000 myśli. Do Twojej świadomości dochodzi ich około 5%, to jest jakieś 2500 myśli. Jeżeli umownie podzielimy je na pozytywne i negatywne, to prawidłowa proporcja między nimi to 1 do 1. Dokładnie tak to jest u zdrowego i psychicznie zbalansowanego człowieka. Widzimy możliwość (pozytywna myśl) i zagrożenie (negatywna myśl).

Dlaczego ten balans jest taki ważny?

Prosta sprawa, zbyt “pozytywne” nastawienie może być niebezpieczne. Również realia naszego świata nie pozwalają na to, żeby robić wszystko, czego tylko chcemy, wtedy kiedy chcemy. Możesz tu pomyśleć, że ja sam się ograniczam, więc trochę to zobrazuję.

Załóżmy, że idziesz sobie spokojnie na spacer po mieście i nagle widzisz przyjaciela, bądź też przyjaciółkę, w kawiarni po przeciwnej stronie ulicy. Z radością i entuzjazmem decydujesz się przywitać

JUŻ TERAZ! Biegniesz w jego, czy też jej, stronę i wpadasz pod samochód.

Sam na pewno znasz osoby tak pozytywne, że aż beztroskie i często „na wesoło”, aczkolwiek nie przystosowane do życia w społeczeństwie.

W drugą stronę sprawa wygląda nieco inaczej. Udało mi się nawet dotrzeć do informacji, według których osoby z proporcją myśli pozytywnych do negatywnych w stosunku 1:4 cierpią na „zespół stresu pourazowego” natomiast w stosunku 1:7 to schizofrenicy.

Znajdź balans poprzez głęboki relaks

Doskonałym sposobem na zbalansowanie jest świadomy i głęboki relaks. Mówiąc głęboki i świadomy mam na myśli poziom alfa (częstotliwość fal mózgowych 8-13Hz). Świadomie w taki stan możne się wprowadzić każdy tak samo łatwo, jak wchodzi w niego automatycznie, przykładowo – tuż przed zaśnięciem.

Ten i głębsze stany wykorzystuję regularnie pracując z moimi klientami za pomocą hipnozy i ci z moich klientów, którzy zaczęli się regularnie relaksować – co zawsze polecam – już nie raz mówili mi o korzystnych zmianach, jakie zauważyli w swoim życiu.

Moją radą na dziś jest więc regularne medytowanie lub też autohipnoza!