Na pewno większość z nas wie, jak to jest na pierwszej randce. Przygotowujemy się do niej, jesteśmy bardzo podekscytowani i planujemy zrobić co tylko się da, żeby sprawić przyjemność tej drugiej osobie.

Często z czasem te emocje opadają, a romantyczne spotkania z ukochaną osobą stają się nieco rutynowe. Oczywiście są takie dni jak walentynki, urodziny, rocznica jakiegoś szczególnego dla partnerów wydarzenia, gdzie przypominamy sobie, jak to było.

W te pozostałe dni roku może zdarzyć się nawet, że pojawiają się pretensje do tej drugiej osoby, że już nie jest tak jak wcześnie, ale przecież nie może być tak jak wcześniej! Z każdym dniem nabieramy nowych doświadczeń i zmieniamy się. Nasz związek i nasze oczekiwania też się zmieniają.

Co więc możemy zrobić, żeby dodać codziennemu życiu więcej romantyzmu?

A co jakby traktować każde wyjście ze swoją drugą połówką, jak pierwszą randkę? A może po prostu jak randkę! Jak moment, w którym skupiasz się na szczęściu, które Was spotyka. Czując wdzięczność, że ta wyjątkowa osoba jest w Twoim życiu. To, że pchasz wózek z dzieckiem, lub że trójka dzieci biega dookoła Was i co chwile czegoś chce, może być – jeśli tak zadecydujesz – tylko dodatkowym powodem do radości!

Budząc się rano jesteś nową osobą, wzbogaconą i zmienioną przez doświadczenia minionego dnia. To samo dotyczy osoby, przy której się budzisz. Dlatego właśnie, jeśli wybierzecie się dziś na randkę, będzie to Wasza pierwsza randka. Jeżeli tak będziecie to traktować, obydwoje poczujecie się kochani tacy, jakimi jesteście dzisiaj. Każda kolejna zmarszczka i każdy kolejny siwy włos, każda nowa cecha i kolejne doświadczenie życiowe, zostanie docenione, przyjęte i zaakceptowane. Zobaczycie się takimi jakimi jesteście i takimi na nowo się pokochacie.

Życzę Ci więc udanej kolejnej pierwszej randki.